patrząc w te oczy... Bucefalos >> wtorek, 28 grudnia 2004 12:39:48
zostawiasz
smutki złości niepokoje
za rogiem
tu nie ma na to miejsca
tu nie ma na to czasu
patrzsz w te oczy
widzisz ufność dumę i moc
jesteś wolny
płyniesz z błękitem nieba
lecisz z kaprysem wiatru
czujesz ciepły oddech
uspokojona dusza wewnętrzna cisza
patrzysz w te oczy
widzisz w nich siebie
małego kruchego człowieka
pełnego wad i niedoskonałości
patrzysz w te oczy
i widzisz miłość
nie ważne kim jesteś
jak masz na imię
ważne że ty też Je kochasz...
Konikowa poświąteczna notka z pełnym brzuszkiem...
Obolałe plecy, odpryśnięty lakier z paznokci, cholera a taki ładny był, piach w uszach, oczach i buzi... istne mniam. Ale co moje tego nikt mi nie odbierze....
Bucefalos- szkoda, że tak zaszarpany na pysku, ale to już Wyższa Szkoła Jazdy. Ciepły oddech na karku podczas czyszczenia, podskubywanie za bluze przy dociąganiu popręgu. Kotku, wiem że to nie jest przyjemne. Zniosłeś mnie na swoim grzbiecie, byłeś posłuszny pod każdym względem... Łdyka, wygięcie, dosiad, przyśpieszenie, pięknie wyjeżdżane narożniki, slalom, galop... Troche dziki, rozpędzony, ale to nic...
Stój- łydka- lecimy...
Tak, byłam wolna, mój spokój, twój spokój- harmonia...
Niczego więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Nawet podśpiewywałam sobie pod nosem: "Buki to fajny koń"- na melodię Gumisiów:)
Byłam mu wdzięczna za wszystko, a przede wszystkim za to że jest...
To cudowne...
Spojrzałam w jego źrenice... Czy on wie, że jeżeli wyrządziłam mu jakąkolwiek krzywde to nie przez złość, tyle mi jeszcze brakuje do perfekcji...Czy on wie, że rozbudza we mnie jeszcze większą miłość?... I czy wie, że kształtuje mój charakter?...
I czy pojmuje, że są na świecie ludzie, którzy nie widzą w nim tylko zwierzęcia, że bez bata, ostróg i bólu można wiele osiągnąć...
Chyba się wczoraj dogadałam z Buckiem...
Tak mi serce podpowiada.... i czuję się szczęśliwą w pełni, w 100 %!
komentarze [11]Wcale... >> sobota, 25 grudnia 2004 15:47:19
Magia...
Swoisty urok...
Przeżycie duchowe...
Święta- uwielbiam czas pierników i zapachu kadzidła...
Przeżywam je w pełni:)
A wszystkim, którzy ze mną są:
Spokoju, zdrowia, pomyślności...
I przede wszystkim spełnienia marzeń!
Warto wierzyć, że się spełnią!
Ja wierze!
Wcale Święta nie są papierowe! Nie u mnie!
komentarze [3]Zamieniłam kilka słów z Miłością... >> czwartek, 16 grudnia 2004 15:37:21
-Nie wierzysz?- wykrzyknęła Miłość
Zobaczyłam ogień w Jej oczach.
- Nie! Nie wierzę, nie wierzę- szepnęłam- I dopuki nie dotknę, nie doświadczę nie uwierzę!
Namacalnie. Tu i teraz. Przez skórę, pod palcami, ustami. Widzieć. Kształty, formy i obrazy.
-Zamknij oczy i wchłoń. Nie ciałem, nie zmysłami ale duszą. Wiszę w powietrzu, emanuuję...
-Nie czuję...
-Uwierz, że tu jestem. Zamknij oczy, otwórz serce. Jestem tu! Jestem...
-Nie widzę...
-Obok ciebie, w uśmiechu Dnia, w minucie Czasu, w promykach Słońca. Wyciągnij rękę, dotknij mnie...
-Nie wiem gdzie jesteś...
-Tak blisko, niepostrzeżenie mijam cię, muskam cię subtelnie. Tak daleko, macham do ciebie co sił w ramionach. Tu i teraz! Tam i kiedyś! Mówię do ciebie...
-Nie słyszę...
-Ustami Boga, ludzi. Śpiewam z ptakami, syczę z płomieniami, szumię z lasami, dzwonię z deszczami. Całą sobą pachnę...
-Nie, nie wiem jak...
-Kwiatami, morzami, górami, potokami, łąkami, ludźmi, zwierzętami. Już wiesz...
-Przykro mi, ale nie...
-Bo wcale nie chcesz! Zamknięte masz serce. W takim razie- żegnaj...- powiedziała Miłość
komentarze [12]Prośba o kochanie... >> czwartek, 9 grudnia 2004 21:29:07
"Jeśli będę taka jakiej nie rozumiesz, o jedno cie proszę, kochaj mnie jak umiesz"
Niech mnie kocha ten co chce, ten kto potrafi i ten co ma dużo cierpliwości. Niech kocha mnie tak jak potrafi, z przymróżeniem oka, z opiekuńczością, z powagą, namiętnością i tak mocno jak na to zasługuję. Niech kocha mnie jako dziecko, siostrę, dziewczynę, przyjaciółkę. Niech kocha mnie miłością caritas, eros, agape. Niech kocha mnie tyci, trochę więcej i do szaleństwa. Niech kocha mnie kiedy dopiero wstałam, bez makijażu, kiedy jestem zmęczona, smutna, zła, kiedy się nie uśmiecham, mam krzywą minę i nadmiar kilogramów, kiedy jestem niedysponowana fizycznie i pschychicznie. Niech kocha mnie nawet jak nie będzie mnie rozumieć, zwątpi. Niech kocha mnie bez problemów, niedomówień i niejasnych sytuacji...
I niech kocha do końca!
komentarze [12]pamiętając... >> środa, 1 grudnia 2004 14:33:47
Od razu chciałabym zacząć notkę, od wielkich PODZIĘKOWAŃ wszystkim, którzy nie zapomnieli o moich ostatnich "nastych" urodzinach
Za pamięć, życzenia i całusy- dziękuje...
Tak, zostałam wczoraj zaskoczona...
Pozytywnie:
* gr 11 TiOW zrobiła podłą wioche na geografii i odśpiewali mi huczne "100 lat", i kazali częstować siebie cukierkami, które wcześniej mi kupili :] Nie ma co, tego nie praktykowałam nawet w LO, ale czego nie robi się dla biednych studentów nienauczonych z mapy :)
*telefon:
M: Czy ty przypadkiem masz dziś urodziny?
J: A co przeczytałeś opis na GG??:>
Zbyt najeżona, aż sama zdziwiłam się tym co powiedziałam...:/
Ale tak jest, najpierw pokazuje swoje fochy- jak najbardziej nieuzasadnione... a dopiero później zastanawiam się nad sensem swoich słów...
I ja się czasem dziwie, że sis mi powtarza "Z tobą nie da się wytrzymać!!"
* i chyba nie byłabym sobą, gdybym nie ogłosiła radosnej nowiny, jaką jest informacja o rozpoczętym sezonie SKOKÓW :]
ja to bez komantarza pozostawie, bo wszyscy zainteresowani wiedzą, że zaraz sie zfazuje i będzie źle :)
Negatywnie:
*wyjazd Kraków - Zakopane stoi pod znakiem wielkiego zapytania, funduszy nie tyle co trzeba... :(
Ostatnia nadzieja w weekendzie!
Trzeba wierzyć, że wkońcu nastanie upragniony brzask...
komentarze [8]